 hi voltage ;) | |
Zapamiętali go:
Jego stronę ostatnio odwiedzili:- bogusia40, 40-letnia kobieta
- trux, 39-letni mężczyzna
- nikol, 37-letnia kobieta
- Anna77, 29-letnia kobieta
- Anabell, 38-letnia kobieta
- Anusia222, 37-letnia kobieta
- nafik, 31-letnia kobieta
- Szalona3112, 38-letnia kobieta
- agnieszka70, 38-letnia kobieta
- kasia70, 38-letnia kobieta
- HELA, 44-letnia kobieta
- sonja, 26-letnia kobieta
- niebagatelna, 33-letnia kobieta
- Marta1, 31-letnia kobieta
- rossy4, 23-letnia kobieta
- rudakotka, 24-letnia kobieta
- saskia29, 31-letnia kobieta
- taliennna, 26-letnia kobieta
- kama7373, 35-letnia kobieta
- izula220683, 25-letnia kobieta
- mario13, 30-letni mężczyzna
- Kaya, 29-letnia kobieta
- Diabliczka, 26-letnia kobieta
- marita, 36-letnia kobieta
- 6ksiezniczka9, 20-letnia kobieta
- pullana, 30-letnia kobieta
- iza111, 29-letnia kobieta
| truxJestem i się z tego cieszę
| Płeć: | mężczyzna | | Imię: | Marcin | | Kraj: | Polska | | Województwo: | Lubelskie | | Miejscowość: | Lublin | | Wiek: | 39 lat(a) | | Pozna: | kobietę | | Szuka: | Przyjaźni | | Stan cywilny: | Kawaler / Panna | | Ma dzieci: | Nie | | Chce dzieci: | Nie wie | | Sponsoring: | Nie sponsoruje i nie oczekuje | | Budowa ciała: | Szczupła | | Wzrost: | 176 cm | | Waga: | 75 kg | | Naturalny kolor włosów: | Łysy | | Kolor oczu: | Piwne | | Znak zodiaku: | Skorpion | | Wykształcenie: | Wyższe | | Zawód: | Inny | | Warunki mieszkaniowe: | Wraz z rodziną mieszkam w mieszkaniu | | Wyznanie: | Inne | | Stosunek do alkoholu: | Nie przepadam | | Stosunek do papierosów: | Palę | | Preferencje muzyczne: | blues, pop, rock, soul | | Ostatnie logowanie: | W ciągu 10 dni | | Adres: | http://trux.randki.org | | | | | Opis: | | Jaki jestem? Trudno opisywać siebie i nie popaść w przesadę w obie strony. Najlepiej jest dać się poznać drugiej osobie.
Zawodowo działam w branży marketingu, (uwaga : obcowanie ze mną może skończyć się tym, że Ci coś opchnę i na co Ci to będzie?)
I nie chichrać mnie sie tutaj, napisałem że "opchnę" a nie "wepchnę" ;)
Wykładam czasem także na uczelni przedmiot Public Relations.
Uwielbiam muzykę, filmy SF, zaszyć się z książką podczas deszczu. Lub napić się kawy :) Długie nocne rozmowy najlepiej w kuchni przy kawie (a jakżeby inaczej?). Albo zatańczyć z jakąś "ktosią" walca przy pełni księżyca lub szurać brodząc wśród jesiennych liści podczas spaceru.
Czego nie znoszę? Jest kilka rzeczy na tym świecie: przede wszystkim głupota i "sadzenie się" typu: jaki(a) to ja nie jestem (normalnie cofa mnie wtedy i bynajmniej nie dla tego ze rządzi mną nieśmiałość). Nie trawię dwulicowości i obłudy fałszu bezinteresownej pogardy czy wsadzania noża w plecy.
UWAŻAJ! Oddaję jeśli mnie nieładnie zaczepiać.
A taki jestem. ;p
Zalety? A to mężczyźni to mają? :)
Wady? Hmm.... no przecież jakbym był ideałem to bym się od kobiet nie opędził :D
Pasjonować mnie może wszystko co ciekawe i tajemnicą podszyte: drugi człowiek, zagadnienia naukowe, działanie nie nastawiam się na jakiś konkret wpadam w to co mnie akurat zakręci, dryfuję od zainteresowania do zainteresowania czy to akurat jest śpiewanie, psychologia, astronomia, nowoczesna technika, tarot, poezja, walka wręcz czy jazda na rowerze albo skoki ze spadochronem lub renowacja wnętrz. Wszelkich rzeczy trzeba spróbować.
Są tacy co jak kamień
po wieki będą trwać
są tacy jak supernova
wybuchem zmieniają świat
i są ci tak ulotni
zagubieni gdzie nikt nie wie
po dniach pustych się miotamy
niemogący znaleźć siebie
Bo my tak zawieszeni
między niebem między ziemią
oglądamy świat zdumieni
osrebrzony jasną pełnią
Tak mali prozaiczni
jak przydrożny kurz i piach
nieważcy eteryczni
rzucamy się na wiatr
tańczymy trzepotem motylim
w przyćmionym świetle gwiazd
aby po krótkiej chwili
niczym płonące skrawki papieru
zabłysnąć i w popiół spaść
Bo jesteśmy tacy nieważcy i tak przez chwilę....
Bo wszystkie stanowiska, stan posiadania to jedynie wygodne dodatki w życiu które przychodzą i odchodzą czasem dość niespodziewanie. Dlatego odrobina dystansu do siebie samego i spraw nigdy nie zawadzi.
Najważniejsze jest jakimi jesteśmy po prostu jako zwykli ludzie.
Acha i jeszcze jedno; lubię WIDZIEĆ z kim mam przyjemność się kontaktować więc profile bezzdjęciowe nie powodują u mnie zbytniej chęci nawiązywania znajomości. No chyba że opis mi się spodoba to robię wyjątek od reguły.
Mężatek też nie zaczepiam... a taki jestem a co :)
Acha jeśli któryś z facetów myśli że nie lubię kobiet to jest w duuuzym błędzie, więc za uśmiechy i inne takie dziękuję ale nie skorzystam | | | Wymarzony partner: | | Jakoś do tej pory nie znalazłem. Ale też specjalnie nie szukam. Jednak z tego co zauważyłem dobrze gada mi się ze SKORPIONAMI, RAKAMI, RYBAMI ale też i co niezwykłe zodiakalnie z baranami i strzelcami. Strzelec to sąsiad (a z nimi dobrze być w zgodzie:)) a baran to chyba dla tego że taki sam zodiakalny łobuzisko co skorpion.
Najlepiej jednak mimo wszystko we własnym ogródku co?
Ale tak w ogóle to z ludźmi którzy myśleniu i czuciu (zwłaszcza na własny rachunek) nie mówią "nie"
Poza tym to kwestia wzajemnego poznawania się i stawania się przyjaciółmi a nie określania "ad choc" że tego nie lubię a tamto toleruję. Czy człowiek to pizza na wynos czy samochód? Nie zamówimy sobie egzemplarza w takim to a takim kolorze czy wyposażeniu. Równie dobrze mój interlokutor może patrzeć na mnie w taki sam sposób i zważyć zmierzyć i wyrzucić bo mu coś we mnie "nie pasi". Ludzie albo się lubią i tolerują albo nie i tyle, a wtedy najczęściej albo się zmieniają dla siebie wzajemnie, albo rozstają i cześć pieśni. Choć czasem żal.... wielki...
Tak właściwie przecież lubimy siebie właśnie za swoje niedoskonałości (no... nie wszystkie) które nadają nam tych niepowtarzalnych, unikatowych barw.
Wygląd rzecz niebagatelna ale nie wygląd i zachowanie lalki barbie. Musi być coś widać w tej twarzy (jakieś życie, charakter, głębię, "pazur" a nie pustą maskę). Cenię sobie szczerość i otwartość oraz jakąś dozę normalności i empatycznej delikatności w drugim człowieku.
Humor i odrobina dystansu zarówno do siebie samego jak i do spraw tego świata to, to co trzyma nas w ryzach normalności. Poza tym w każdym z nas tkwi trochę dziecka [(nie sprzeczam się, niektórzy urodzili się już dorosłymi ;)]
A we mnie tkwi mały psotnik-chochlik i nic na to nie poradzę a wręcz nie chcę go tracić. Zwłaszcza tego trochę dziecięcego spojrzenia na świat tak jakbym każdego dnia oglądał go po raz pierwszy w życiu.
A poza tym musi być ta "CHEMIA" lub jak kto woli (jeśli ma elektryczne wykształcenie lub ciągoty w tym kierunku) "ISKRA". Bez tego ani rusz. Wtedy kwitną najpiękniejsze związki.
Bez czego żyć się nie da? Bez dobrej kawy o każdej porze dnia i nocy oraz bez papierocha nie jestem sobą oj nie ;D
No co? W końcu muszę mieć jakieś wady, inaczej już byłbym "cierpiał ochrutnie w jakiejś matriarchalnej niewoli" ;D
A tak świat może się cieszyć posiadaniem radosnego "wolnego elektrona" ;)
A jak sie komu nie podoba moje "poszczucie humoru" to niech nie czyta dalej ;P
Poważniej jednak. Nie da się żyć bez ludzkiej życzliwości, tolerancji, współczucia, zwykłej normalnej sympatii. I nie da się żyć bez tej odrobiny wewnętrznego ognia który nas rozgrzewa i inspiruje, popycha do działania. Ten ogień możemy rozpalać w sobie wzajemnie. Ważne tylko by chcieć budzić w drugim człowieku światło.
Pozdrawiam wszystkie odwiedzające mnie osoby | | | Wyślij jego stronę znajomemu |
|